Alfred

Pojawił się w lesie nagle. Najpierw go nie było, a potem był. Dzień był parny, powietrze gorące, ciężkie. Zbierało się na burzę. Dlatego nikt nie zauważył kiedy Alfred przekroczył granicę, może on sam też tego nie zauważył. Nawet Wiewiórka, chociaż na powitanie Alfredowi spadła na głowę szyszka, którą wyrzuciła ze …

Opowieść Wigilijna

Wiewiórka zbudziła się cała rozdygotana. Miała taki straszny sen. Zaczęło się niewinnie, przed zaśnięciem przypomniała sobie o dziupli z zapasami w starym buku. To nic nowego zapomnieć o dziupli, wiewiórkom często się to zdarza. A nawet mają legendę, która mówi o tym, że Wiosna z upodobaniem buszuje w wiewiórczych dziuplach, …

Strach

Wiewiórka sięgnęła po miskę z ciastkami i zamknęła szafkę. Stare, drewniane drzwi zaskrzypiały jak zwykle, lecz dziś ten dźwięk zmroził Wiewiórkę. Jakby ktoś rozerwał jej dom na pół. Wtargnął Strach. Złapał ją zimną łapą za grzbiet, a drugą za serce. Sparaliżował.

Sen

Wiewiórka przebudziła się z uczuciem, jakby wróciła z dalekiej podróży. Z ulgą powitała wiszący obok szary balon jak starego znajomego. Spojrzała na różową kokardkę, którą zawiązany był balon,  i przyszła jej do głowy myśl o popołudniowej herbacie.

Powietrze

Wielki Piątek, wczesne popołudnie, za oknem wiosna, w domu krzątanina, ale nastrój jakiś taki leniwy. Jest cicho i spokojnie. Korzystam z tego beztroskiego czasu – wieczorem w kościele będzie tłok, polowanie na wolne miejsce, ech…. Wyciszamy się zatem i nastrajamy, nawet dzwonek telefonu jakiś taki mniej natarczywy niż zwykle Telefon! …

Koronkowa robota czyli stringi z Koniakowej.

Piątek popołudnie. Tydzień przetoczył się jak wielka fala i z szumem ucieka przed zapadającym zmierzchem. Myślę, że już nikt mnie dzisiaj nie będzie ścigał. Dzwonek telefonu brutalnie budzi z tych marzeń na jawie. -Tak, słucham? -Dobry wieczór, dzwonię z Pracowni Badania…. -Przepraszam Panią, ale prawie Pani nie słyszę, strasznie coś …

Ślad

To był dzień, w którym koniecznie należało coś zrobić. Coś takiego na całą jesień, i zimę może? Wiewiórka zastanawiała się właśnie nad kolejnością prac, kiedy spostrzegła Słonia, siedzącego tuż obok ścieżki. Trzeba pomyć okna, poprawić dach, wyczyścić komin. A co najważniejsze przejrzeć spiżarnie, policzyć je i dobrze zapamiętać ich lokalizacje. …

Gwiazda

Wiatr zaczepił połą płaszcza o czubek sosny na skraju polanki i wpadł między drzewa. W ostatniej chwili, ratując się przed upadkiem, odbił się od ziemi, porwał za sobą chmurę liści, strącił kilka szyszek i zniknął. Chyba te hałasy wyrwały Wiewiórkę ze snu. Usiadła na łóżku, spojrzała za okno akurat w …